• Wpisów: 736
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 11:04
  • Licznik odwiedzin: 8 094 / 3694 dni
 
dydymus
 
Stoczyłem się na sam skraj ludzkiej egzystencji (pozostając w więzieniu własnych zasad) poznając cierpienie jako przepełniającego mnie przyjaciela, który nie pozwolił mi żyć tak, aby cieszyć się życiem...

Wyzbywając się słabości budujemy twierdze, których murów bronimy bojąc się zaufać w obawie zdrady i podstępu.

Każdego dnia popełniam samobójstwo torpedując własne szczęście, aby ból istnienia nie przerodziła się w ból zdrady i rozczarowania.

Wszystko to, co mogło być  najcenniejszym przeżyciem,  doznaniem... można nazwać Twoim imieniem...

Wszystko, co jest inspiracja, pięknem delikatnością, dobrem, natchnieniem było, jest i będzie na zawsze już Tobą.

Dałaś mi przez ułamek sekundy możliwość patrzenia na siebie, oddychania twoim oddechem, bycia częścią twojego zapachu i opiekunem Twojego snu...

Twoje oczy... Twoje przeogromne oczy...Ile dałbym, aby zobaczyć znów ich blask w ciszy tak potężnej, iż tylko miłość wypełniała mnie łomotem serca...


Wiecej: www.eioba.pl/a/45t8/list-do-milosci#ixzz2KsoDOSvL

Nie możesz dodać komentarza.

 
Wikistrony: